piątek, 18 maja 2012

Imieninowe kokosowe cupcakes

Dzień dobry, dzisiaj zaprezentuję Państwu babeczki kokosowe. Przygotowałam je specjalnie dla siebie, z okazji imienin, dlatego są mocno kokosowe, bo takie lubię najbardziej. Składniki: 2 szklanki mąki 1 szklanka cukru 1 łyżeczka sody 1/2 łyżeczki soli 1 jajko trochę mniej niż pół kostki masła 1 mały jogurt naturalny 1/3 szklanki MALIBU wiórki kokosowe [niebieski barwnik spożywczy] Mąkę przesiewamy, mieszamy z solą i sodą. W oddzielnej misce ucieramy masło, cukier i jajo. Następnie dodajemy jogurt i mieszankę z mąki. Wlewamy rum, dużo rumu sasasasa Ciasto nakładamy do foremki i pieczemy około 25minut w 200st C. Góra: W 1/3 kieliszka od wódeczki MALIBU mieszamy tyci tyci barwnika. Po kropelce wlewamy do woreczka foliowego i wsypujemy wiórki kokosowe. Mieszamy mieszamy i tak następuje proces barwienia kokosu na niebiesko. Upieczone babeczki smarujemy kremem (śmietankowy z torebki...) i obtaczamy w niebieskim kokosie i dajemy kulkę rafaello na szczyt. JARAM SIĘ Zapraszam na fanpejdża------------------------------------------->

sobota, 12 maja 2012

xoxo cupcakes girl

LUBIMY :) ---------------------->

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

kawowe love

Awaria na pokładzie; help help! wydobywa się z każdej strony mojego ciała. Panika wszędzie, w oczach przerażenie. Jak ja, koneser, znawca, smakosz (zbierający jeszcze doświadczenia) KAWY, mogłam ją przypalić?! Ale to jeszcze nic: jak można rozgrzaną do czerwoności kafetierę postawić na blacie, który się topi i przykleja do spodu? Kij z blatem, ale ta maź na spodzie mojego czajniczka będzie śmierdzieć= uniemożliwiać codzienny rytuał parzenia kawy. Na szczęście szybka i bardzo spontaniczna akcja przyniosła zamierzony skutek: najpierw srebrną gąbką, następnie nożem i jeszcze raz gąbką zeskrobałam resztki blatu, wypucowałam kafetierkę, wycałowałam i odstawiłam na półkę. Na blat nie patrzę, nie moje mieszkanie, więc nie interesuje mnie to. Tylko tej przypalonej kawy szkoda. Ubolewam